Z historii Pragi i Bazaru Różyckiego

Wyznaczenie Warszawy na miejsce odbywania sejmów i wybudowanie stałego mostu przez Wisłę stały się przełomowe dla rozwoju prawobrzeżnych osad. W listopadzie 1572 r. na polach między Zastowem a Grochowem odbył się zjazd senatorów i szlachty mazowieckiej, zwołany w związku z koniecznością wyboru następcy zmarłego króla Zygmunta Augusta. W kwietniu 1573 r. na polach Kamiona przeprowadzono pierwszą wolną elekcję, królem został obrany Henryk Walezy.

Szybko zwrócono uwagę na atrakcyjność tych terenów usytuowanych u zbiegu dróg o dużym znaczeniu komunikacyjnym, wzdłuż brzegu Wisły, co pozwalało na dogodny transport, m.in. towarów także drogą wodną. Nic dziwnego, że na wykupywanych okolicznych gruntach powstawały miasteczka-jurydyki: Skarszew (prawa miejskie od 1641 r.), Praga Biskupia (prawa miejskie od 1648 r.) i włości Adama Kazanowskiego tzw. Praga Magnacka, później zwana Pragą Książęcą.

W tym trójmieście działały liczne spichlerze, browary, Zupa solna, cegielnia. Osiedlali się rzemieślnicy różnych specjalności. Wybudowano okazałe kościoły i klasztory pałace, dwory, zajazdy. O gospodarczym rozwoju decydowały także przywileje na odbywanie dorocznych jarmarków i cotygodniowych targów. Tak więc tradycja handlowa tych terenów sięga kilkuset lat.

Pod koniec XVIII w. obecna Praga składała się z pięciu odrębnych jednostek administracyjnych. Uchwalona przez Sejm Czteroletni w 1791 r. ustawa o miastach zniosła jurydyki. Powstał tzw. VII praski cyrkuł miejski.

Dokonana przez armię Suworowa rzeź Pragi 4 listopada 1794 r. zahamowała proces rozwoju gospodarczego. Jednakże całkowitą klęskę oznaczała decyzja cesarza Napoleona dotycząca ufortyfikowania przyczółka mostowego; w latach 1807-1808 wyburzono blisko połowę praskich domów.

Okres gospodarczej prosperity na Pradze datuje się od lat 60-tych XIX w. Zdecydowało o tym uruchomienie kolei: Petersburskiej (1862 r.) i Terespolskiej (1867 r.) wraz z mostem kolei obwodowej koło Cytadeli. Praga stała się ważnym ośrodkiem przeładunku towarów ze wschodniej i zachodniej Europy.

W 1901 r. rozpoczyna działalność usytuowany w obrębie ulic Targowej, Zabkowskiej, Brzeskiej i Kępnej bazar od nazwiska założyciela i właściciela, zwany Bazarem Różyckiego. Julian Różycki był znanym praskim aptekarzem i społecznikiem. Między innymi opiekował się tzw. ochronką, subsydiował budowę nowoczesnej szkoły (obecnie LO im. Władysława IV), był inicjatorem budowy wąskotorowej kolejki do Marek. Bazarem administrował znany kupiec i pośrednik Manas Ryba.

Podczas I wojny światowej, po wyjściu Rosjan z Warszawy w sierpniu 1915 r. okupant niemiecki skutecznie ograniczał działalność handlową. Obowiązywał ostry zakaz przywozu towarów, mnożyły się rekwizycje i kary wobec nieposłusznych kupców. Oferta handlowa była dość mizerna.

Piękną kartę zapisał Bazar Różyckiego w okresie II wojny światowej. Kupcy już od 1939 r. wspierali rannych żołnierzy ze Szpitala Ujazdowskiego, dostarczając im żywność, opiekowali się pobliskim Domem Weterana 1983 r., za pośrednictwem Polskiego Czerwonego Krzyża przekazywali żywność więźniom z Pawiaka.
Mimo represji ze strony niemieckiego okupanta (kara śmierci, obóz koncentracyjny) bazar zaopatrywał warszawiaków w żywność, odzież, broń. Pomysłowość kupców, zwłaszcza hurtowników, nie miała granic. Na bazarze i w okolicy sprzedawano zawartość całych wagonów kolejowych z zagarnianych transportów wojskowych, dostarczano towar samochodami niemieckich firm pod konwojem przekupionych żołnierzy Wermachtu.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich i Kościuszkowców na Pragę we wrześniu 1944 r. handel powoli zaczął się odradzać, ale tylko od ul. Brzeskiej i Ząbkowskiej. Bazar był zniszczony, a ul. Targową zwano wtedy "aleją śmierci" ze względu na stały nękający ogień niemieckich dział zza Wisły. Handlowe ożywienie nastąpiło po ofensywie styczniowej 1945 r. Jednakże na krótko. W listopadzie 1945 r. ówczesne władze powołały Komisję Specjalną do walki z Nadużyciem i Szkodnictwem Gospodarczym. |Handel prywatny z góry uznany został za niezgodny z zasadami ustroju. Wielu kupców bazarowych i właścicieli sklepów ukarano wtedy pobytem w więzieniach i obozach pracy, m.in. w poniemieckim Konzentration Lager Warschau.

Okres komunistycznej niechęci władz do prywatnego handlu mamy od dawna za sobą. Ale tylko teoretycznie. Od czasu gomułkowskiej :odwilży" wielokrotnie rozważano możliwość zlikwidowania Bazaru Różyckiego, bądź jego przebudowy. W ciągu 12 lat tzw. demokratycznych przemian temat ten wraca ja bumerang. Tutejsi kupcy. Dostawcy i producenci nadal nie są pewni swojej przyszłości.

Związani z Bazarem Różyckiego od pokoleń nie zamierzają zrezygnować z kontynuowania rodzinnej i warszawskiej zarazem tradycji. Osaczeni przez powstające wokół obce centra handlowe, nie poddają cię, wierząc, że polscy klienci, zwłaszcza odznaczający się lokalnym patriotyzmem prażanie, mimo dampingowych cen w zagranicznych hipermarketach, wybiorą rodzimy handel. To przede wszystkim od wiernych klientów zależy dalsze sto lat bazaru Różyckiego - nieodłącznego elementu praskiej Starówki

 
 

 

 

Strona główna